Wielki skromny człowiek… Wspomnienie Alfonsa Kwidzyńskiego – Schody Kawowe

Kwidzyński kwartalnik historyczno-kulturalny, ukazuję się od 1999 roku

,

Wielki skromny człowiek… Wspomnienie Alfonsa Kwidzyńskiego

Siedemnastego listopada 2020 roku odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. Alfonsa Kwidzińskiego. Dla rodziny i przyjaciół odszedł najdroższy mąż, niezastąpiony tatuś, dziadek i teść. Ukochany Alek, przez uczniów sympatycznie nazywany Funio.


Lidia Nowacka

Publikacja w nr 1/2020

Wspomnienia Damrota to jak dotąd jedyna znana autorce wzmianka na temat „bucików Doroty”. Trudno zawyrokować, kiedy zostały one „podsunięte”, kto to uczynił i w jakim celu. Czy nastąpiło to już po prowadzonych w katedrze szeroko zakrojonych pracach konserwatorskich lat sześćdziesiątych XIX w.? Czy buty odnaleziono w jakimś miejscu świątyni i przydano im nowego znaczenia? Dlaczego powiązano je akurat z postacią bł. Doroty? Czy jakiś wpływ miało na to umieszczone w nawie południowej w pobliżu domniemanego wizerunku bł. Doroty przedstawienie buta (il. 3)? Wreszcie – skąd pomysł, by w protestanckiej świątyni prezentować domniemane pamiątki życia świętej, której religijna postawa niejednokrotnie krytykowana była przez protestanckich historyków? Stwierdzenie, że zrobiono to dla przykucia uwagi odwiedzających kościół podróżnych, byłoby być może nazbyt cyniczne, nie można jednak wykluczyć i takiej ewentualności. Nawet jeśli większość tych pytań pozostanie bez odpowiedzi, historia „bucików bł. Doroty” pozostaje ciekawym przykładem poszukiwania namacalnych świadectw życia postaci historycznych.

Dla katolików szczególny rodzaj takich „pamiątek” stanowią relikwie świętych, którym wierni od wieków przypisywali wyjątkowe właściwości. Dynamiczny rozwój kultu relikwii spowodował nawet wykształcenie kategoryzacji ich ważności: jako relikwie pierwszego stopnia określano ciała świętych lub ich fragmenty; relikwiami drugiego stopnia były przedmioty należące do świętego, bądź mające z nim kontakt jeszcze za jego życia (elementy ubioru, przedmioty codziennego użytku); trzecią kategorię stanowiły tzw. brandea, a więc przedmioty (najczęściej fragmenty tkanin), które poprzez kontakt z relikwiami pierwszego i drugiego stopnia same stawały się relikwiami.

Akta procesu kanonizacyjnego bł. Doroty wskazują, iż krótko po śmierci rekluzy nawet przeciętni mieszkańcy Prus mogli być w posiadaniu jej relikwii drugiego stopnia. Mieszkaniec Kisielic, Mikołaj Weysgerber, zeznał, iż pewnego razu miał wzdęcie
brzucha i doznawał bardzo wielkich bólów koło pępka. A pamiętny, że ma cząstkę tuniki rzeczonej pani Doroty; gdy wziął tę cząstkę do rąk, wydała bardzo miły zapach, tak jak i dziś powiedział, że pachnie; i zeznający położył rzeczoną cząstkę na brzuchu i zaraz ból ustąpił. Warto zauważyć, iż relacja ta poświadcza wiarę w uzdrawiającą moc samych relikwii – ustąpienie bólu nie było związane z modlitwą wstawienniczą o uzdrowienie do bł. Doroty, ukojenie przyniósł sam fakt kontaktu z uświęconym przedmiotem. W nadziei uzyskania podobnych łask wielu wiernych pielgrzymowało do kwidzyńskiej katedry. Niekiedy uzdrowienie następowało już w chwili złożenia ślubu nawiedzenia grobu bł. Doroty, natomiast publiczne powątpiewanie w świętość rekluzy mogło sprowadzić na niedowiarka karę, o czym miał się przekonać m.in. Mikołaj Grudintz, murarz z Malborka, który plugawymi ustami ubliżał świętości błogosławionej Doroty, mówiąc, że czyny jej były jakoby czymś zmyślonym. Nie pozwolił również żonie swojej, która chciała z pobożności iść do grobu błogosławionej Doroty, wybuchając w te słowa: <Ty myślisz, że ta niewiasta Dorota była święta, choć jednak miała wiele dzieci? Ty nigdy nie powinnaś wierzyć, a i ja nigdy nie uwierzę!> I rzeczony Mikołaj zaraz został okrutnie udręczony wewnętrznie i w ogromnym bólu tarzał się po ziemi jak bezrozumne zwierzę i nie mógł wykonywać żadnej pracy. A gdy przez wiele dni trwał w tych boleściach, poznając swój błąd i wsparty radą pobożnych, ślubował do grobu świętej Doroty. Spełniwszy ten ślub i wierząc w świętość wspomnianej błogosławionej Doroty, od tego schorzenia całkowicie został uleczony.

Kres pielgrzymowaniu do grobu Matki Doroty przyniosła reformacja. Nie rozstrzygając, czy miej-
sce jej spoczynku zostało splądrowane, a relikwie
uległy zniszczeniu, czy też, jak twierdził badacz
życia i dziejów kultu Doroty, Paul Nieborowski,
jej doczesne szczątki przeniesiono jedynie w inne
miejsce, to pamięć o lokalizacji grobu rekluzy w ko-
lejnych dziesięcioleciach uległa całkowitemu zatar-
ciu. W 1621 r. z misją odnalezienia relikwii bł. Do-
roty przybył do Kwidzyna jezuita ojciec Kryspin.
Uczynił to na zlecenie króla Zygmunta III Wazy,
gorliwego wyznawcy katolicyzmu, który podejmo-
wał szereg działań na rzecz odnowy kultu lokal-
nych świętych z obszaru Rzeczpospolitej. Według
późniejszej relacji autorstwa Georga Friedricha
Weinera, nie znano wówczas nawet przybliżonej
lokalizacji grobu, rozpoczęto więc systematyczne
przeszukiwania wszystkich pochówków w obrębie
katedry, co miało doprowadzić do splądrowania
licznych grobów, wskutek czego zarządcy świątyni
nakazali wstrzymanie prac. Relacje strony katolic-
kiej na ten temat nie są niestety tak szczegółowe,
także one mówią jednak o fiasku poszukiwań do-
czesnych szczątków bł. Doroty.

Widok z ulicy Górnej na wzgórze ulicy Starozamkowej

W kolejną misję poszukiwania relikwii Doroty
udał się w 1635 r. inny jezuita, Fryderyk Szembek,
który od lat badał żywot Doroty oraz innych pru-
skich błogosławionych – Juty z Chełmży i Jana
z Łobdowa. Poszukiwania te zaowocowały przy-
wiezieniem do Torunia fragmentów murów reklu-
zorium bł. Doroty. Dwa lata później, 3 maja 1637 r.
owe relikwie, na polecenie ówczesnego biskupa
chełmińskiego i pomezańskiego Jana Lipskiego,
złożone zostały na ołtarzu św. Rozalii toruńskiego
kościoła pw. św. Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty.
Związane z tym uroczystości miały na celu inicjację
kultu bł. Doroty i bł. Juty z Chełmży jako patro-
nek diecezji chełmińskiej i pomezańskiej. Ich prze-
bieg szczegółowo zrelacjonował Szembek w dziele
hagiograficznym z 1638 r., zatytułowanym Przyklad
Dziwny Doskonałości Chrześciańskiey (…) Życie Wielce
Przykładne S. Iutti Niemkinie. Autor poinformował,
iż przywiezione z Kwidzyna „ułomki zamurowa-
nia” złożone zostały, wraz z pismem potwierdzają-
cym ich autentyczność, w żelaznej skrzynce, którą
następnie zapieczętowano i umieszczono w innym
drewnianym relikwiarzu. Tak oprawione relikwie
spoczęły na ołtarzu w towarzystwie ufundowanego
przez biskupa Lipskiego obrazu, przedstawiającego
św. Rozalię z Palermo w towarzystwie bł. Doroty
i Juty (il. 4). Obraz ten w pierwszych dziesięciole-
ciach XVIII w. włączony został w strukturę nowej
nastawy ołtarza św. Rozalii, w tym samym stuleciu
powstały także jego srebrne aplikacje (ok. 1708 r.
ufundowana została sukienka św. Rozalii, w 1771 r.
sukienki dwu pruskich błogosławionych, il. 5).

Po zakończeniu drugiej wojny światowej nastawa
ołtarza została zdemontowana i przeniesiona
do kościoła św. Barbary w Starogrodzie, który
w wyniku działań wojennych utracił większość
wyposażenia. Obraz, jak i jego srebrne aplikacje
pozostały jednak w Toruniu. Stąd wizerunek trzech
świętych trafił do Pelplina, gdzie dziś zdobi wnę-
trza pałacu biskupiego, metalowe ozdoby włączono
natomiast do zbiorów toruńskiego Muzeum Diece-
zjalnego. Do niedawna nieznany był los relikwiarza
bł. Doroty. Ostatnim udokumentowanym miej-
scem jego przechowywania było jedno z armariów
umieszczonych w prezbiterium świętojańskiej fary.
We wrześniu 2020 r., w trakcie prac inwentary-
zacyjnych prowadzonych w zakrystii kościoła św.
Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelistów w ramach
realizacji projektu Inwentarz sztuki Torunia, ziden-
tyfikowany został zespół nowożytnych relikwiarzy, pośród których znajdowała się żelazna skrzy-
neczka podzielona wewnątrz na pięć komór (il. 6-7).
W skrajnych przegródkach umieszczono łącznie
8 fragmentów cegieł i zaprawy, w centralnej zaś
spisane na arkuszu papieru pismo informujące
o zawartości skrzynki. Jego treść nie pozostawia
wątpliwości, iż odnaleziony relikwiarz to ten sam
obiekt, który w 1637 r. złożony został na toruńskim
ołtarzu św. Rozalii.

Z dzisiejszej perspektywy nie sposób jest ocenić,
czy lokalizacja rekluzorium bł. Doroty w obrębie
kwidzyńskiej katedry była jeszcze w ogóle znana
w XVII w. i czy Fryderyk Szembek pozyskał prze-
chowywane dziś w toruńskiej świątyni fragmenty rzeczywiście z jego dawnych murów. Nie zmie-
nia to faktu, iż od czterech wieków traktowane
są one jako jedyne materialne pamiątki życia bł.
Doroty, a pisma hagiograficzne Szembeka informo-
wały o szczególnych łaskach, jakich za ich pośred-
nictwem dostępować mieli wierni odwiedzający
kościół świętojański. Toruńskie „ułomki zamuro-
wania” nie są jednak jedynymi fragmentami pozy-
skanymi w kwidzyńskiej katedrze, którym odda-
wana jest cześć jako ostatnim materialnym świa-
dectwom życia pruskiej mistyczki – w 1977 r.,
krótko po zatwierdzeniu kultu bł. Doroty przez
papieża Pawła VI, fragment muru domniema-
nego rekluzorium bł. Doroty przekazany został z Kwidzyna do kościoła św. Michała w Mona-
chium. Czczenie go jako relikwii pruskiej mistyczki
zalecał ówczesny kardynał, a późniejszy papież,
Josef Ratzinger w wygłoszonym przez siebie kaza-
niu o bł. Dorocie 17 czerwca 1979 r. Dziś fragment
kwidzyńskiego muru prezentowany jest stale wier-
nym odwiedzającym monachijski kościół, być może
wkrótce także toruńskie relikwie przywrócone
zostaną do publicznej weneracji.

Powyższy tekst powstał w oparciu o badania pro-
wadzone przez autorkę w ramach wolontariatu
w projekcie naukowo–badawczym „Inwentarz sztu-
ki Torunia. Część I: Dziedzictwo sakralne, zespół
staromiejski”, realizowanym w ramach Narodowe-
go Programu Rozwoju Humanistyki MNiSZW,
nr 0122/NPRH6/H11/85/2018. Szczegółowe opra-
cowanie dziejów toruńskiego relikwiarza bł. Do-
roty oraz innych obiektów pochodzących z tego
samego zbioru zostanie opublikowane wkrótce
w tomie Dziedzictwo Torunia i ziemi chełmińskiej –
odkrycia i reinterpretacje pod redakcją Moniki Jaku-
bek-Raczkowskiej jako tom 4 serii Studia i materia-
ły z dziedzictwa kulturowego Torunia i regionu.
Cytaty z akt procesu kanonizacyjnego bł. Doro-
ty na podstawie: Akta procesu kanonizacyjnego Do-
roty z Mątów od 1394 do 1521, z kryt. wyd. Ryszar-
da Stachnika przy współpr. Annelizy Birch–Hir-
schfeld Triller oraz Jana Westpfahla, przekł. Julian
Wojtkowski, Olsztyn 2014.

Wybrane źródła i bibliografia:
Hans-Jürgen Karp, Die Dorotheenpredigt Kardinal
Ratzingers in der Münchener Michaelskirche am 17. Juni
1979, „Unsere Ermländische Heimat. Mitteilungs-
blatt des Historischen Vereins für Ermland“, 63/1,
2017, s. 2-4.
Czesław Lubiński, Szkice z ziemi i historyi Prus Kró-
lewskich. Listy z podróży odbytej przez Czesława Lubiń-
skiego, Gdańsk 1886.
Paul Nieborowski, Die Selige Dorothea von Preussen:
Ihr Heiligsprechungsprozess und ihre Verehrung bis in
unsere Zeiten, Breslau 1933.
Caspar Stein, Memorabilia Prussica, „Acta Borussica
ecclesiastica, civilia, literaria oder sorgfältige Sam-
mlung allerhand zur Geschichte des Landes Preus-
sen gehöriger Nachrichten, Urkunden, Schriften
und Documenten“, Bd. 1, 1730, s. 226–227.
Fryderyk Szembek, Przyklad Dziwny Doskonałości
Chrześciańskiey (…) Życie Wielce Przykładne S. Iutti
Niemkinie (…), Toruń 1638.